Olga Passia

Moja droga na matę nie była prosta.




Pomagam kobietom z ADHD i AuDHD oraz po kryzysie — zdrowia, energii, tożsamości — wrócić do siebie przez ciało i oddech.

Zaczęłam od pisania, nie od jogi

Pracowałam jako dziennikarka, m.in. w TVN. To był świat, w którym czułam się kompetentna — do czasu, aż spotkało mnie coś, czego się nie spodziewałam. Pracowałam dużo, bez limitów czasowych, wstawałam o 3 nad ranem, by być na zdjęciach przed 5, kładłam się o drugiej w nocy. We własnym domu byłam tylko gościem, a mój syn większość czasu spędzał z nianią. 

To był trudny czas, stresująca praca, umowie śmieciowa... Nagle, ze stresu, ciągłego napięcia i braku czasu, straciłam słuch. Niepodziewana głuchota. Kilka tygodni leczenia. Okazało się , że mój powrót do redakcji oraz podjęcie pracy w nowym miejscu były niemożliwe...

Zostałam bez pracy, z szumami w uszach, niedosłuchem, marnymi perspektywami na polepszenie tego stanu i depresją. To był czas, w którym naprawdę nie wiedziałam, czy się z tego podniosę.

Pierwszy powrót do siebie: pisanie i nowa droga zawodowa

Kiedy zostałam bez pracy, poszłam za radą lekarza, by zająć się tym, co lubię — i zaczęłam pisać. W domu, dużo, codziennie, "do szuflady", nadal lecząc słuch. Po roku zebrałam się w sobie i otworzyłam firmę projektowania ubioru. Przez chwilę wydawało się, że znalazłam swoje nowe miejsce, ale branża mody i jej konkurencja przerosły mnie psychicznie. 

Żeby się ratować, pojechałam na wyjazd z jogą. 
I to wszystko zmieniło.


Żeby się ratować, pojechałam na wyjazd z jogą.
I to wszystko zmieniło.

Joga jako droga, nie dodatek do życia

W 2015 roku zaczęłam kurs nauczycielski i zostałam na tej ścieżce już na zawsze, ucząc się przez lata u najlepszych nauczycieli, jakich mogłam znaleźć. W 2017 roku otworzyłam własną szkołę, Joga Balans, która przez lata działała z sukcesem — aż problemy ze słuchem wróciły, tym razem z zawrotami głowy i migrenami. W 2023 roku zamknęłam szkołę.

2024: rak i decyzja, żeby nie poddać się chorobie

Rok później zmierzyłam się z rakiem. Postanowiłam wtedy nie koncentrować się na chorobie, tylko na tym, co naprawdę pozwala mi wracać do siebie: pisaniu, medytacji, kręgach kobiet i codziennej praktyce jogi. W tym czasie napisałam dwie książki — powieść "To ja, Klara" i zbiór opowiadań "Niedopowiedzenia".

Dlaczego to teraz robię

Dziś jestem tutaj jako certyfikowana nauczycielka jogi (RYT 500) z siedmioletnim doświadczeniem w pracy z ciałem i oddechem.

Ale to, co robię, to coś więcej niż nauczanie asan — to wszystko, czego nauczył mnie mobbing, branża, która mnie przerosła, szkoła, którą musiałam zamknąć, i choroba, z którą się zmierzyłam, nie pozwalając, by mnie zdefiniowała. Z każdego z tych miejsc wracałam przez ciało, oddech i pisanie. Dlatego chcę podzielić się tym z Wami.

Poza matą i klawiaturą uwielbiam długie spacery z moim psem i tango — moją nową pasję, która nauczyła mnie czegoś, czego joga by mi nie dała: jak zaufać drugiemu człowiekowi i rytmowi, którego nie kontroluję.


Pracuję głównie z kobietami, które potrzebują wsparcia — wiek nie gra roli. 

Z tymi, które przechodzą przez wypalenie, chorobę, menopauzę, albo po prostu poczucie, że straciły kontakt z własnym ciałem i sobą. 

Kobietami, które są zmęczone tym, że "muszą dawać radę", i szukają nie kolejnej presji na bycie idealną, tylko przestrzeni, w której mogą wreszcie zwolnić.

Olga Passia

Joga Inaczej


olga.passia911@gmail.com